Przejdź do treści

Camino Polaco

Strona główna » Pielgrzymowanie Droga Chełmińską

Pielgrzymowanie Droga Chełmińską

Kujawsko-Pomorskie Bractwo św. Jakuba Apostoła w Toruniu było organizatorem przejście odcinka Chełmińskiej Drogi św. Jakuba na trasie od Unisławia przez Siemoń, Słomowo, Bierzgłowo do Zamku Bierzgłowskiego. Przejście 18-kilometrowego szlaku grupa rozpoczęła  spod kościoła pw. św. Bartłomieja w Unisławiu. Nikt z uczestników niedzielnej wyprawy nie znał trasy, dlatego z wielką ciekawością grupa ruszyła w drogę, napotykając jeszcze w Unisławiu przesympatycznych mieszkańców, którzy chętnie słuchali informacji o Camino  w województwie kujawsko-pomorskim.Po wyjściu z miasta droga prowadziła leśnym malowniczym traktem, który z każdym kilometrem odsłaniał swoje – tego dnia zmrożone – piękno. Ale właśnie ten lekki mróz, oszroniona dookoła roślinność, zmrożone łodygi kukurydzy i osnute mgłą lasy i pola potęgowały odczucie tajemniczości okolic. Długa wędrówka przez potężny las z drzewami sięgającymi prawie nieba, ale i pamiętającymi zamierzchłe dzieje, o czym świadczy obecność 700-letniego dębu szypułkowego, napełniła nas radością i wdzięcznością, że możemy tego dnia, w uroczystość Chrystusa Króla, pielgrzymować w pięknych okolicznościach przyrody.

Na trasie są również miejsca, np. w Raciniewie, gdzie warto zadumać się nad dramatycznymi losami mieszkańców dawnego województwa pomorskiego, którzy byli masowo rozstrzeliwani w czasie II wojny światowej w ramach akcji „odpolszczania” ziem przyłączonych do III Rzeszy.
Każdego turystę czy pielgrzyma ucieszy, że na tak długiej leśnej trasie jest kilka miejsc odpoczynku z drewnianymi stołami i ławami, gdzie można nabrać sił do dalszej wędrówki.
Po wyjściu z lasu trasa wiedzie nie mniej atrakcyjnymi drogami, tj. wzdłuż wielkich równinnych pól rozpościerających się aż po horyzont, niczym hiszpańska Meseta, tyle że w kolorze szarobiałym ze względu na szron. Mgliste mroźne powietrze i przebijające się przez chmury słońce dawały odczucie wyjątkowości tej pielgrzymki, by nie powiedzieć metafizyczności.
Do Zamku Bierzgłowskiego grupa dotarła bez posługiwania się mapami, doprowadziły ich żółte muszelki i strzałki umieszczone na słupach czy drzewach. Trasa została profesjonalnie oznakowana i nawet na skrzyżowaniach nie było wątpliwości, w którą stronę skręcić.
W Zamku Bierzgłowskim czekały na nas dwie uczty, najpierw duchowa, gdyż Mszę świętą sprawował i homilię wygłosił nasz kapelan dróg jakubowych ks. prof. Piotr Roszak, który zauważył, że pewnym wyzwaniem, a szczególnie w święto Chrystusa Króla, jest „zobaczyć niewidzialne”. Na Camino tego się uczymy, aby w zwykłych okolicznościach np. marszu, głodu, noclegu czy zimna widzieć coś więcej, co sprawia, że Królestwo Boże staje się realne wśród nas, wręcz z każdym krokiem pielgrzyma. Warto zastanowić się, jakie dobra niewidzialne są naszym udziałem lub jakie dostrzegamy w najbliższym otoczeniu…

Zupełnie na zakończenie zostaliśmy ugoszczeni smakowitym obiadem w zamkowej jadalni.  Taka strawa i klimatyczny zamkowy wystrój, a także gościnność ks. Marka Borzyszkowskiego – gospodarza tego miejsca – sprawiły, że ciekawym rozmowom nie było końca.
Podsumowując, jeśli macie wolny dzień, wybierzcie się na Camino z Unisławia do Zamku Bierzgłowskiego, a tam – strudzeni wędrówką – możecie zatrzymać się na nocleg w albergue i skorzystać z oferty gastronomicznej zamkowej kuchni.

fot. Mirosława Buczyńska oraz Piotr Wróblewski